• Do następnej wyprawy…

    Category Archives: Boska Wyprawa

    Podsumowanie dwóch lat projektu

    0

    Wszyscy coś podsumowują… Poddaliśmy się presji i też mamy coś dla Was 🙂 Podsumowanie dwóch lat naszego projektu, a tym samym dwóch Wypraw: 1 – tyle razy spaliśmy na kempingu 1 – tyle razy spaliśmy w pensjonacie 2 – tyle mandatów dostaliśmy 8,95 – tyle litrów wynosiło średnie spalanie Sypialnego na 100 km 19 – […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 35 i 36 – Wiedeń i powrót do domu

    0

    11, 12.09.2014 Rano, po obudzeniu zobaczyliśmy, że stanęliśmy w odległości 10 metrów od „prowizorycznej” kapliczki. Deszcz dalej kropił, więc podjechaliśmy pod samą kapliczkę i tam pod dachem mogliśmy spokojnie się ubrać i przejrzeć walizki. Kupiliśmy winietę za 7,5 euro i zrobiliśmy spore zakupy. Każdy wybrał sobie coś na śniadanie, a my z Honoratą kupiliśmy sporo […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 34 – końcówka Chorwacji i Lubljana

    0

    10.09.2014 Obudziliśmy się zaraz przy głównym wejściu do Cmentarza Mirogoj w Zagrzebiu. Pogoda była fatalna. Namiot nie przemókł, ale ścianki były już mocno wilgotne. Nie wiadomo było właściwie gdzie się ubrać i jak powyciągać ubrania z walizek. Jak to zwykle bywa, dookoła cmentarzy znajdują się domy pogrzebowe i zakłady kamieniarskie. Staliśmy w bardzo bliskim ich […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 33 – Park Narodowy Jezior Plitwickich

    0

    9.09.2014 W nocy dojechaliśmy w okolice Parku Narodowego Jezior Plitwickich i w przepięknym, choć nieco przerażającym miejscu zatrzymaliśmy się na nocleg. Piszę przerażającym ze względu na ostrzeżenia ze wszystkich przewodników o możliwości spotkania niedźwiedzi. Rano obudził nas deszcz, a temperatura w busie nie przekraczała kilku stopni. Od razu zaczęły się dywagację o tym, czy jest […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 32 – pełen Chorwacji

    0

    8.09.2014 Obudziliśmy się nad brzegiem Adriatyku, pod jedynym drzewem na parkingu 🙂 Już wieczorem widok był intrygujący, a rano tylko upewniliśmy się w tym, że wybraliśmy najlepsze miejsce! I dodatkowo był prysznic na plaży 🙂 Justyna na ochotnika poszła po świeże pieczywo, więc luksus jak w hotelu :p Najedzeni i wypoczęci ruszyliśmy w miasto! Które […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 30 i 31 – powrót słońca i morskiej kąpieli

    0

    6, 7.09.2014 Wszystko poszło planowo – wstaliśmy z budzikiem i ruszyliśmy o 10:00 w stronę Dubrovnika :). Z kolei tego miasta nie mogła doczekać się Kasia. Ale zanim tam dotarliśmy, czekała nas jeszcze jedna granica. Niby nie stresująca, ale granica to granica :p. Dojechaliśmy chichrając się pod nosem z narzędzi i stolika do przeszukiwania samochodów. […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 29 – kolejny deszczowy dzień

    0

    5.09.2014 Spokojnie, bez pośpiechu, koło 10:00 nieśmiało wyjrzałam za okno sprawdzając pogodę… Lało!! Nie słyszałam szmerów z innych pokoi, wiec poszłam pod prysznic. Potem kolejno wszyscy zaczęli się budzić :). Ustaliliśmy na śpiąco śniadanie i pojechaliśmy – ja, Rafał i Justyna. Znaleźliśmy wielki hipermarket i wszystko się udało poza tym, że nie można było dostać […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 28 – wiele atrakcji

    0

    4.09.2014 Poranne Sarajewo zaczęliśmy chwilę po 9:00 od śniadania na parkingu, z którego co chwila, bardzo niemiło ktoś nas przeganiał. Ok 10:00 byliśmy w drodze do Tunel of life. Tunelu wykopanego przez Bośniaków w celu bezpieczniejszego przewożenia rannych, broni, żywności i ludzi na drugą stronę Sarajewa. Tunel ma 760 m długości, ok 1,5 m szerokości […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 27 – dzień deszczowy

    0

    3.09.2014 W nocy kilka razy budził nas… deszcz!!! Namiot na górze samochodu na szczęście raczej nie przemaka cały :). Trochę tylko przy styku z materacem, niemniej jest coraz chłodniej. Nie było szans na rozstawienie stolika i zjedzenia śniadania. Z resztą, tutaj też jest tanio w barach :p. Podjęliśmy kolejną próbę zjedzenia dobrych, normalnej wielkości naleśników. […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 26 – Belgrad

    0

    2.09.2014 Otworzyłam oko, potem okno i… widzę milion samochodów na parkingu! Jacyś ludzie się przypatrują, gadają, pokazują palcami :p. Obstawialiśmy nawet radiowóz za chwilę :p. To był chyba szpital, chyba, bo w nocy nie był ani trochę oświetlony! Zrobiliśmy szybkie poruszenie i dzięki temu po 9 byliśmy na nogach! Zaspani, ale gotowi na zwiedzanie. W […]

    Czytaj dalej...