• Do następnej wyprawy…

    Category Archives: Boska Wyprawa

    Dzień 25 – "aquapark" i Twierdza Golubac

    0

    1.09.2014 Tak nam się dobrze spało, że przespaliśmy otwarcie Aquaparku. Wstaliśmy bardzo blisko 11:00, wakacyjnie :). Zebraliśmy się na basen. Byliśmy bardzo głodni, więc chcieliśmy kupić bilety, zostawić rzeczy w szafkach i pójść do piekarni. Wchodzimy na teren parku… a tam pusto, aż w uszach dzwoni. Justyna wymyśliła, że szkoła się zaczęła i dzieci zniknęły […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 24 – Miasto Diabła

    0

    31.08.2014 Tak jak się spodziewaliśmy biły dzwony kościelne. Od 8:00. Ale pierwsza wstała Justyna – niezbyt dobrze się czuła i siedziała na świeżym powietrzu. Zrobiłyśmy kurację kroplami żołądkowymi i troszkę jej odpuściło. Wracaliśmy na raty, przeplatając się z ciężarówkami z piachem i dzwonami :p. I a propos kościoła, to dzisiejszym punktem do zaliczenia w Serbii […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 23 – Powrót do Bułgarii

    0

    30.08.2014 Przespaliśmy pobudkę :). Nic nas nie goni, to sobie powtarzamy… albo wmawiamy :p. Jedliśmy śniadanie przed już mniej przerażająca bramą, kątem oka sprawdzając co jest za nią :). Na wejściu był wielki znak współpracy z UE :p. Dalej niedokończony ‚domek’, który ewidentnie miał zarys restauracji. Koło niego zaczęły wyłaniać się Kamienne Lalki :p. Wyglądały […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 22 – upragnione kajaki

    0

    29.08.2014 Mnie znowu w środku nocy obudziły jakieś wrzaski ludzi dookoła… Nie brzmiały przyjaźnie, dlatego nie sprawdzałam o co chodzi. I pół nocy szczekał pies przed samochodem! Głupi! Jak wstaliśmy okazało się, że ten sam głupi pies zabrał Marcinowi buty :p. A podobno przed snem Justyna o przestrzegała, że to nie do końca dobry pomysł […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 21 – dwie stolice jednego dnia

    0

    28.08.2014 Chyba sobie upatrzyliśmy tę 8:00 na wstawanie. Rożnie to idzie w praktyce, ale start zawsze jest :). Po krótkiej toalecie, na ochotnika, poszliśmy z Rafałem do sklepu na zwiady. Lubimy oglądać lokalne markety ze słodyczami :)! W środku było kilka ciekawych pozycji, więc wyciągneliśmy kasę i po śniadaniu poszliśmy na zakupy. Kosowo budziło w […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 20 – pierwszy kamping w życiu Sypialnego

    0

    27.08.2014 Dzisiaj porządek dnia został odwrócony – Justyna wstała pierwsza i to już o 7:30! Po jakimś czasie dołączył do niej Marcin i czekali na nas, bo zamierzaliśmy spać do 9 :). Nie wytrzymali bez śniadania i zjedli nasz standardzik – WASA, nutella, dżem, pasztet. Ja, Rafał i Kasia po 9 poszliśmy do knajpy na […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 19 – półmetek

    0

    26.08.2014 Jak zwykle ja – Honorata Płytki Sen – obudziłam się pierwsza. A właściwie to Pan rowerzysta mnie obudził. Plotkował z kolegą, aż miasto huczało. Z minuty na minutę budzili się wszyscy. Po chwili odkryliśmy, że Pan rowerzysta prowadzi sklepik z butami. Z kolei z bramy przy której spaliśmy wyszła Pani, na migi pokazując nam […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 18 – dłuuugi transfer

    0

    25.08.2014 Rano, bo przed 8:00 (!!) obudził nas nieziemski skwar w namiocie na górze! Postanowiliśmy wstać i pójść na plażę (?) wziąć prysznic. W wodzie było mnóstwo wielkich kamieni i kraby! Zastanawiamy się skąd w przewodnikach o Albanii zdjęcia piaszczystych plaż z błękitną wodą! Skąd?! 🙂 Wróciliśmy do busa i ekipa już była na nogach. […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 17 – koniec mapy

    0

    24.08.2014 Prawie, prawie wstaliśmy zgodnie z planem :). Szybki jeziorny prysznic i w drogę. Przed nami były trzy punkty do zwiedzenia – Meteora, Jaskinia Perama i Gjirokastra już w Albanii. Wszystkie te punkty od siebie dzieliły niewielkie odległości, ale drogi którymi się poruszaliśmy nie pozwalają rozwijać nam skrzydeł :p. Meteora rozbudzała naszą ciekawość, bo miały […]

    Czytaj dalej...

    Dzień 16 – leniwy

    0

    23.08.2014 To był leniwy dzień, więc ostrzegam – post też będzie leniwy 🙂 Koło 9:00, czyli jak zwykle najwcześniej, już nie mogłam spać. Jak schodziłam na dół ekipa ani drgnęła :p Na zewnątrz handel kwitnie – w nocy wydawało się, że stanęliśmy przy pustostanie, a tu sklep z pamiątkami, Pani z miodem i knajpa! Zrobiłam […]

    Czytaj dalej...